Dzisiaj trochę inne klimaty. Nie Lech, nie zgody, ale klimaty wielkopolskich niższych lig. Obra Kościan – Warta Śrem. Tak było niewiele dalej niż dekadę temu ;-) Opis pochodzi z wielkopolskiego zina „Znienawidzeni przez społeczeństwo”, wydawanego od 1999 roku w Kole.

Na ten mecz wybrało się ok. 60 szalikowców Warty. Wchodzimy na stadion, fleki na pomarańczowo, kominiary. Mieliśmy ze sobą w chuj sprzętu, lecz nie mogliśmy nic przemycić. Na początku meczu ruczamy ok. 50 serpentyn i odpalamy 10 rac. Cykory z Kościana nie prowadzą na tym meczu dopingu, zero młyna. My bawiliśmy się zajebiście, ekstra doping. Na początku meczu przychodzi niby ich przywódca i pyta o układ, ale później dochodzi do drobnych nieporozumień. W przerwie chodzimy sobie po całym stadionie, dochodzi do drobnego dymu z miejscowymi koło klubowego baru. Dym wygrywamy. W drugiej połowie wiara zaczyna się wkurwiać, bowiem sędzie drukuje mecz, w ostatniej minucie pada bramka dla Obry. W tym momencie dostajemy szału, wyrywamy ok. 50 krzesełek i napierdalamy w Obrę czym popadnie. Rusza na nas pół stadionu (szok!), podejmujemy walkę i dochodzi do wielkiej zadymy. Po wymianie strzałów wycofujemy się w stronę bramy wyjściowej po drodze napierdalając Obrę. Widząc, że siła przeciwnika jest oszałamiająco wielka, ok. 400 wieśniaków na 60 kiboli Warty, rozpierdalamy bramę. Niestety tam stoi w chuj psiarni, z którą dymimy. Lecz, gdy psy skręcają kiboli Warty, Obra w tym czasie napierdala i kroi szale kibolom ze Śremu. Ok. 5 szali zdobytych przez policję i Obrę. Kibice z Kościana zachowywali się naprawdę kretyńsko, współpracując z psami i krojąc skręconych kiboli Warty. Jeden od nas ma rozjebany łeb, strata 5 szali, w tym jeden Lecha i jeden Górnika Konin. Ale chwały „wielkim” kibolom Obry to nie przyniesie, jebani konfidenci. Po meczu eskortują nas psy. 5 od nas ląduje na komisariacie, 2 na izbie. Teraz sprawa za wyrwanie 56 krzesełek, bowiem „świadkowie” wskazywali na fanatyków Warty.
Na meczu LECH – Legia gadamy z kibolami Obry i obiecują nam oddać szale! Przyznali się do swego kretyńskiego zachowania.
Bati